Ola i Mateusz. Restauracja Montenegro. 2

Ola i Mateusz. Restauracja Montenegro.

Ola i Mateusz. Restauracja Montenegro.

Spotkaliśmy się kiedyś tam wieczorem w naszej pracowni i chyba mogę napisać to otwarcie, poczuliśmy się bardzo dobrze w swoim towarzystwie. Doskonale ich rozumieliśmy, kiedy opowiadali nam o swojej wizji tego dnia. I tak już wtedy podejrzewaliśmy, że z tego spotkania może powstać coś pięknego…

Tak oto narodziła się ta historia ( i setki innych zdjęć, których tu nie zamieszczamy). Byliśmy z nimi w tym dniu, towarzyszyliśmy im podczas Mszy w Kościółku Akademickim w Rybniku, zaprosili nas też na przyjęcie w restauracji Montenegro. W trakcie zabawy, wyrwaliśmy ich na krótki plener. Nie ukrywajmy, robimy to często. Ale nie zawsze efekt tych zdjęć jest tak zdumiewający. Szczery zachwyt towarzyszył mi i Karolowi od pierwszego spotkania. Ale trudno się dziwić kiedy tak miło rozmawia się w kuchni rodziców Mateusza o Włoszech albo podziwia się kwiaty, które od początku do końca w tym dniu przygotowała dla córki osobiście mama panny młodej. Więc tak chodziliśmy i stękaliśmy po cichu te swoje ochy i achy i mamy nadzieję, że to uczucie przelało się też przez nasze aparaty.

No to teraz, na koniec mały smaczek. A nie ukrywajmy – wszyscy lubią ploteczki! Ich ślub to nie wszystko. Siostra pana młodego, tak tak, siostra Mateusza, uwaga, popełniła nasze nowe logo. (gilner.studio) I tu też pełna miłość.

Jesteśmy bardzo wdzięczni za takie spotkania, i za te chwile i…. chcemy dużo dużo więcej!

Szukasz inspiracji na swój ślub?

Przygotowaliśmy kilka porad które pozwolą ci zapanować nad przedślubnym chaosem


Dorota i Tomek. Ślub w Rybniku. 4

Dorota i Tomek. Ślub w Rybniku.

Dorota i Tomek. Ślub w Rybniku.

Pisaliśmy o tym już wiele razy. Kiedy ktoś znajomy prosi nas o zdjęcia, to poprzeczka postawiona jest znacznie wyżej. Dziękujemy Dorocie i Tomkowi za zaufanie, za to, że sprawili, że czuliśmy się jak jedni z zaproszonych gości. Prawdziwi z nas szczęściarze! Z wielkim sentymentem wspominamy ten dzień, w którym dominował kolor (kwiaty od Natura Art), dobry smak (Leśna Perła w Radlinie) i szalone dźwięki (Dj Artur Mazurek). Do tej mieszanki trzeba dodać ciekawe rozmowy, odrobinę wzruszeń i dużo dobrej zabawy. Tak można ten dzień opisać słowami. A tak zdjęciami…

Szukasz inspiracji na swój ślub?

Przygotowaliśmy kilka porad które pozwolą ci zapanować nad przedślubnym chaosem


Ola i Łukasz. Dworek New Restaurant Bielsko - Biała. 6

Ola i Łukasz. Dworek New Restaurant Bielsko - Biała.

Ola i Łukasz. Dworek New Restaurant Bielsko – Biała.

Bielsko-Biała to miasto bliskie sercu Agi, czyli mojemu. Szkoła średnia, internat, pięć niepowtarzalnych, szalonych lat… Ale to nie o mojej historii chcę Wam dzisiaj napisać. Są takie pary, z którymi rozumiemy się bez słów i choć często dzień ślubu to nasze pierwsze spotkanie, wydaje się, że znamy się od wielu lat. Tak właśnie było z Olą i Łukaszem i wszystko tego dnia udawało się znakomicie. Przygotowania, ślub w niezwykłym kościele św. Barbary w Bielsku-Białej, a na deser przyjęcie w „Dworku New Restaurant” (a w słodkości to oni umieją tak dobrze jak w inne główne dania). Ten dzień to była uczta dla wszystkich zmysłów. Mamy nadzieję, że dzięki naszym zdjęciom, też troszkę pokosztujecie…

Szukasz inspiracji na swój ślub?

Przygotowaliśmy kilka porad które pozwolą ci zapanować nad przedślubnym chaosem


Taaka Ryba Sumina

Ola i Krzysztof. Taaka Ryba Sumina

Deszcz w dniu ślubu?

02_krzysiu_ola_slub_00001 7

To tylko szczęście, powodzenie i bogactwo. Tak mówią. My w to wierzymy, lubimy szarości, a woda kapiąca z nieba według nas jest bardzo romantyczna (szczególnie na zdjęciach). Doskonale zdajemy sobie też sprawę z jaką częstotliwością Panny Młode (i Panowie?) zerkają na prognozę pogody tuż przed ślubem. I tak, wiemy, że informacja o deszczu wcale wtedy nie cieszy (mimo tej babcinej wizji z wieloma pieniążkami w tle)…tylko może mocno zepsuć humor. Tak było ze ślubem Oli i Krzysia… no może poza tym humorem. Ich opowieść jest najlepszym dowodem na to, że tak zwana niepogoda to nie zapowiedź klęski i tragedii, to dopiero początek wielkiego szczęścia i kto wie? Może tego olbrzymiego bogactwa też? Bardzo wam tego życzymy.
W Rolach głównych Ola, za konsolą jedyny i niepowtarzalny DJ Artur Mazurek, za aparatami my a przed obiektywem jedni z najfajniejszych gości jakich spotkaliśmy w sezonie ślubnym 2020.

Szukasz inspiracji na swój ślub?

Przygotowaliśmy kilka porad które pozwolą ci zapanować nad przedślubnym chaosem


Klaudia i Patryk. Przyjęcie ślubne w Impresji - Zabrze. 10

Klaudia i Patryk. Przyjęcie ślubne w Impresji - Zabrze.

Klaudia i Patryk. Przyjęcie ślubne w Impresji – Zabrze.

O tym, że czujemy się na Śląsku jak ryby w wodzie (choć może nie źródlanej i bajecznie przeźroczystej) mówimy od dawna. Bardzo nas kręci odkrywanie naszego regionu na nowo i odwiedzanie takich perełek jak restauracja Impresja w Zabrzu.
Klimatycznych miejsc na wesele jest coraz więcej. Ale to zasługuje na szczególnie wysokie miejsce w tej kategorii. Przed stu laty mieściła się tutaj pływalnia kryta dla pracowników Huty Donnersmarcków. Po gruntownym remoncie, bez naruszenia duszy miejsca, powstała restauracja. Miejsce, w którym można sobie przysiąc miłość albo takie ceremonie zawarte nieco wcześniej po prostu świętować. Tak to już jest z industrialnymi przestrzeniami, że dają wiele możliwości. Klaudia od początku wiedziała czego chce i jak ten wyjątkowy dzień ma wyglądać. Postawiła na zieleń i ciepłe światło świec. O naturalne dekoracje wnętrza zadbały dziewczyny z Natura Art. Klaudia miała na sobie koronkową, zwiewną sukienkę, a Patryk zielony garnitur. Ich córka była w tym dniu najpiękniejszym dopełnieniem całego obrazka ich miłości. A tort? W torcie dało się wyczuć intrygujący smak rozmarynu… Czy trzeba pisać coś więcej?

Szukasz inspiracji na swój ślub?

Przygotowaliśmy kilka porad które pozwolą ci zapanować nad przedślubnym chaosem


Wesele w parku śląskim

Ola i Kamil. Wesele w parku Śląskim

Ślub i przyjęcie weselne w parku śląskim.

Fotografujemy w duecie Karol i Aga i bardzo rzadko zmienia on swój skład. Są jednak ekstremalne sytuacje w naszym życiu ( np narodziny dziecka), które powodują, że ten układ ulega zmianie. I tak właśnie się złożyło, że ślub Kamila i Oli fotografował Karol i Michał. Obydwu gości uwielbiam i polecam jakby co.

Chcemy w tej historii opowiedzieć Wam o słońcu, co wygląda jak z południa Europy a przecież to Chorzów, o delikatnych płatkach róż, o wzruszeniu i o szczerych uśmiechach Kamila i Oli. Dzięki ich zaproszeniu po raz kolejny przekonaliśmy się że Park Śląski to prawdziwa perełka. Sporo w niej jeszcze do zrobienia… Ale taka restauracja “Łania”, której historia zaczyna się ponad pół wieku temu – no zobaczcie sami -czy można sobie wymarzyć bardziej urokliwe miejsce na ślub?

Szukasz inspiracji na swój ślub?

Przygotowaliśmy kilka porad które pozwolą ci zapanować nad przedślubnym chaosem


Ania i Paweł. Wesele Pallatia Zielonki. 13

Ania i Paweł. Wesele Pallatia Zielonki.

Ania i Paweł. Wesele Pallatia Zielonki.

Są takie opowieści ślubne, które nas urzekają, oddajemy je naszej parze i lądują w archiwum. Są takie opowieści ślubne, które od pierwszego spotkania nas fascynują i jednocześnie nie dają spokoju. W jakim sensie? A no takim, że uwielbiamy do nich wracać, jeszcze raz je wywoływać i dostrzegać ciągle to nowe szczegóły.

Tak było w przypadku historii ślubu Ani i Pawła. Długo zwlekaliśmy z publikacją ich zdjęć, ciągle czuliśmy niedosyt. Nadszedł czas na przekazanie wam tej opowieści…

 

Z Anią i Pawłem od początku świetnie się dogadywaliśmy. Spodobała nam się ich wyrazista i konkretna wizja tego wydarzenia. Zaskoczyła nas planowana liczba gości (około 180)… ale lubimy stawiać czoła takim wyzwaniom! Kiedy poznaliśmy ich rodziców, od razu poczuliśmy się … hmm, odważnie zaryzykujemy stwierdzenie “ jak u siebie”. I tak to się wszystko zaczęło. 

 

Bazylika św. Andrzeja Apostoła w Olkuszu.

Pierwszy raz byliśmy w tym kościele i od razu wywarł na nas olbrzymie wrażenie. Choć akurat odbywały się prace renowacyjne, konstrukcje rusztowań nie przeszkodziły nam w zachwytach nad malowidłami i barokowymi organami dzieła Hansa Hummla. Mamy nadzieję, że ten nasz podziw jest widoczny na zdjęciach.

Są takie śluby, na których największe emocje wzbudza przysięga nowych małżonków, ale są i takie, na których wielkie wzruszenie, powaga i radość towarzyszą nam przez całą ceremonię.

 

Sala Weselna Pallatia – Zielonki

Ania i Paweł to kolejna para, która samodzielnie przygotowała dekoracje sali weselnej. Rzadko fotografujemy liczne przyjęcia, lecz w takiej przestrzeni w ogóle nie odczuliśmy większej liczby gości. Duża sala przeznaczona na tańce doskonale się sprawdziła. Gdybyśmy mieli podsumować jednym zdaniem to jak czuliśmy się podczas zabawy weselnej – czuliśmy się jak ryby w wodzie!

 

Czy tylko nam wydaje się, że ten ślub był wyjątkowy? Czy widzicie to w naszych zdjęciach? Zapraszamy Was na naszą opowieść ślubną Ani i Pawła.

Szukasz inspiracji na swój ślub?

Przygotowaliśmy kilka porad które pozwolą ci zapanować nad przedślubnym chaosem


Pati i Arek. Premium-Radlin 15

Pati i Arek. Premium-Radlin

Jedziemy! Patrząc na prognozę pogody w telefonie można się domyślić, że będzie to dość gorący dzień… nie wiedzieliśmy jeszcze wtedy jak bardzo gorący. Wypoczęci, bez spóźnienia, baterie naładowane, obiektywy wyczyszczone, buty wypastowane, koszule wyprasowane… wszystko dopięte na ostatni guzik. To będzie dobry dzień – wtrąca Aga… a ja miałem bardzo podobne przeczucia.

Przygotowania przebiegają sprawnie i bez szwanku. Wszyscy się uśmiechają, żartują… i poza lekkim skrępowaniem czuć w powietrzu, że nie ma niczego co mogłoby przeszkodzić w dzisiejszym świętowaniu. Było wzruszająco. Błogosławieństwo, przemówienia, uściski, uśmiechy, kilka łez (ale takich z wdzięczności i wzruszenia).

Największe emocje towarzyszą jednak wszystkim w kościele – to tam Patrycja i Arek złożyli sobie przysięgę ślubną. A kiedy już mija oficjalna część tego ważnego wydarzenia wszyscy z radością wychodzą na zewnątrz, żeby dosłownie – wystrzałowo – przywitać nowożeńców. Teraz jest czas na życzenia, rozmowy na świeżym powietrzu i przejazd do restauracji (Premium w Radlinie).

Patrycja i Arek doskonale czują się w “morskich klimatach”. Granat i czerwień to dominujące kolory jakich użyli do dekoracji tego wyjątkowego wydarzenia. Aga do dziś podziwia ręcznie wykonane przez Patrycję papierowe łódeczki – w takiej formie pani młoda przygotowała wizytówki dla wszystkich gości. Możecie sobie wyobrazić ile godzin pracy ją to kosztowało. Ale dla takiej duszy z artystycznym zacięciem, to przecież bułka z masłem. Bardzo doceniamy kiedy pary młode same dbają o dekoracje w dniu ślubu, wszystkie dodatki zrobione w stylu DIY to pamiątka na długie lata, świetny efekt na zdjęciach i dobry sposób na zajęcia manualne podczas stresujących często chwil – przygotowań i organizacji ślubu.

Mieliśmy z Agą bardzo dobre przeczucia – ten dzień był wyjątkowo udany. Wszystko poszło zgodnie z planem. Ba! Powiedzmy, że oprócz tego, że nie było żadnych niemiłych niespodzianek, tego dnia wiele razy byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni. Nie chodzi tylko o pogodę, salę weselną czy atmosferę na przyjęciu… a było naprawdę wystrzałowo!  Po prostu czuliśmy się tak dobrze, jakbyśmy byli gośćmi – i to gośćmi ze specjalnymi przywilejami – mogliśmy to wszystko uwiecznić na zdjęciach.

Szukasz inspiracji na swój ślub?

Przygotowaliśmy kilka porad które pozwolą ci zapanować nad przedślubnym chaosem


Wesele w Jaworzu - Gościniec Nałęże. Dominika i Adam 17

Wesele w Jaworzu - Gościniec Nałęże. Dominika i Adam

Wesele w Jaworzu – Gościniec Nałęże. Dominika i Adam

Na hasło “ślub w górach” od dawna reagujemy z uśmiechem. Sami mieliśmy takie marzenie, które jakieś sześć lat temu udało się zrealizować. Ale dziś nie będzie o naszym ślubie, tylko o tym jedynym dniu z życia Dominiki i Adama.
Są pasjonatami gór, rowerów i natury. Nie bez powodu wybrali Jaworze na miejsce swojego ślubu. Wszystko pięknie grało: pogoda, nastroje i… DJ.

O wyjątkowy klimat na sali, wianek i bukiet Panny Młodej zadbała Pracownia Ślubna Natura Art. Przyznajcie sami, jak wiele daje zlecenie dekoracji wnętrza profesjonalistom. Za każdym razem kiedy wchodzimy na salę przed, i po wystroju, nie możemy wyjść z podziwu. A kiedy floryści uważnie słuchają klientów – ich planów i wizji ślubu, to wiadomo, że efekt przerośnie najśmielsze oczekiwania.

Bardzo mile zaskoczyła nas też ceremonia w Kaplicy w Nałężu. W naszym duecie szczególnie Aga przeżywa kościelne rytuały lecz tym razem Karol zwrócił uwagę na wyjątkowo serdeczne podejście księdza do Pana Młodego, który nie jest członkiem kościoła katolickiego. Nie często bierzemy udział w ceremonii jednostronnej, a ta, wydała nam się szczególnie piękna i prawdziwa.

A potem? Życzenia, obiad i zabawa. Jaka? Po tak udanym początku dnia, wiadomo było, że cały dzień będzie wspaniały. Zobaczcie sami!

 

Szukasz inspiracji na swój ślub?

Przygotowaliśmy kilka porad które pozwolą ci zapanować nad przedślubnym chaosem


ślub w bazylice św Antoniego rybnik

Wesele w kompleksie Taaka Ryba. Olga i Wojtek

Wesele w kompleksie Taaka Ryba.

Kiedy zaczynaliśmy duet “Karol i Aga”, mieszkaliśmy na Wybrzeżu Liguryjskim, marzyliśmy, by być “destination wedding photographers”, a w logo mieliśmy hipsterską kotwicę. Chcieliśmy podróżować, latać na drugi koniec świata i wpadać do domu tylko na chwilę. Teraz uśmiechamy się wspominając tamte czasy. Nasze życie mocno się zmieniło, a najwięcej frajdy sprawia nam wspólne fotografowanie niedaleko domu.

Wesele daleko czy blisko domu?

Wiele rzeczy robimy idąc pod prąd. Nasza historia również wydaje się nieco inna niż wszystkie. Zazwyczaj fotografowie zaczynają od własnej miejscowości, by później fotografować w całym województwie, być może i kraju, a na końcu decydują o pracy na całym świecie ( jeśli mają na to ochotę). U nas było na odwrót. Zaczęliśmy od sfotografowania ślubu we Włoszech czy Indonezji, a teraz najchętniej skupiamy się na naszym województwie.

Za każdym razem, kiedy to pary z Rybnika, naszego rodzinnego miasta, proszą nas o towarzyszenie im w dniu ślubu, czujemy wielki sentyment. A jeśli ktoś organizuje wesele w  jednej z naszych ulubionych restauracji -“Taaka Ryba“, to już w ogóle buzie uśmiechają się szeroko.

 

Ślub w Bazylice św. Antoniego w Rybniku

Olga i Wojtek swój wyjątkowy dzień planowali od dawna. Oprócz ceremonii ślubnej, mogliśmy być świadkami chrztu ich syna, Iwo. Miejsce, gdzie składali sobie przysięgę, można śmiało zaliczyć do najbardziej wyjątkowych w całym Rybniku. To ponad stuletnia Bazylika świętego Antoniego, której charakterystyczne, wysokie dwie wieże można dostrzec nawet z drugiego końca miasta. Nie wiem, co robi większe wrażenie- jej widok z zewnątrz czy wnętrze kościoła. My, wchodząc do środka, czujemy się wyjątkowo dobrze, chętnie patrzymy też na niebieskie sklepienie, by poszukać złotych gwiazd. W takim miejscu za każdym razem dostrzegamy nowe detale.

Wesele w kompleksie Taaka Ryba.

Restaurację Taaka Ryba darzymy wielkim sentymentem – tu najchętniej obchodzimy nasze rodzinne uroczystości. To ciekawe doświadczenie, kiedy do takiego miejsca jedziemy “do pracy”. Widzimy, jak wiele możliwości daje taka sala, znamy obsługę i jesteśmy zdecydowanymi smakoszami ich jedzenia. Szef kuchni – Łukasz, już nieraz potrafił nas zaskoczyć. Sukcesem tego miejsca jest dostosowanie kuchni do indywidualnych zamówień, rodzinnych obiadów, ale i smaczne i nietuzinkowe posiłki podczas imprez masowych. Jasna sala sprawia niesamowite wrażenie, szczególnie o zachodzie słońca. Nie ma tu niepotrzebnych zdobień i przeszkadzających filarów. Jest czysto i przejrzyście. Można ją udekorować w dowolny sposób, korzystając z usług kompleksu lub zatrudniając swoich florystów. Wielkie znaczenie ma też otoczenie kompleksu. To wyłącznie pola, las i stawy. Idealne miejsce, by wykonać krótką sesję portretową w dniu ślubu. Nie mówiąc już o możliwości zorganizowania ślubu plenerowego – taki też mieliśmy okazję fotografować.

Zabawa w kompleksie Taaka Ryba

To nie tylko nasza opinia, ale jeszcze nie byliśmy tam na “nieudanym” ślubie. Być może nie jesteśmy obiektywni, za to bez skrupułów polecamy to miejsce. Kiedy planuje się ten ważny dzień, ślub i wesele, każdy liczy na to, że wszystko pójdzie sprawnie i będzie dopięte “na ostatni guzik”. Nie ukrywamy, że naszym zdaniem to ludzie tworzą takie wydarzenia, to emocje tego dnia są najważniejsze. Ale czy nie liczy się to, by ten wyjątkowy i niepowtarzalny ( w większości przypadków…) czas spędzić dodatkowo w ładnym miejscu i przy wytwornie pachnącym stole? Wiele elementów składa się na to, by dzień ślubu był udany. Dobrze jest zadbać o każdy z nich. 

 

Szukasz inspiracji na swój ślub?

Przygotowaliśmy kilka porad które pozwolą ci zapanować nad przedślubnym chaosem