Franek, Kajtek i Florka w roli głównej. Sesja rodzinna.
Franek, Kajtek i Florka w roli głównej. Sesja rodzinna.
Są takie domy, w których czujesz ciepło przez cały czas, bez względu na porę roku. Tak czujemy się zawsze w domu Magdy i Bartka.
Sesje rodzinne w znajomych domach to jeszcze większe wyzwanie. Z jednej strony dobrze się znamy, z drugiej, sytuacja jest zupełnie nowa. Najbardziej pomocne w takich spotkaniach są dzieci, one zachowują się naturalnie i po swojemu… A jeśli takich dzieci jest troje, w różnym wieku, to domyślacie się, że nie było nudy. To dla nas wielki zaszczyt, że mogliśmy uwiecznić ten moment, gdy w ich rodzinie pojawiła się Florka. Jeszcze bardziej cieszymy się, że możemy się tymi zdjęciami z wami podzielić.
Wydaje nam się, że dobrze znamy dynamikę życia rodzinnego z niemowlakiem, ale i tak sesje rodzinne to zawsze duży element zaskoczenia. Pisałam ostatnio (sesja rodzinna … tak bez okazji! ) jak bardzo to lubimy. Patrzymy na tę historię po paru miesiącach i odkrywamy coraz to nowsze “nasze ulubione zdjęcia”. A wam, które wpadło w oko?




Karolina, Bartek i Zosia. Sesja rodzinna.
Karolina, Bartek i Zosia. Sesja rodzinna.
Do tej pory głównie zajmowaliśmy się fotografią ślubną. Bardzo kochamy dzieci, więc szybko okazało się, że sesje rodzinne sprawiają nam wiele frajdy. Na takie spotkania umawiamy się w Waszych domach lub jedziemy gdzieś na spacer. Chcemy uwiecznić te wspólne chwile w Waszych ulubionych zakątkach, w kuchni w której jecie obiady lub w parku do którego chętnie chodzicie. A może sesja rodzinna będzie wycieczką w nowe, nieznane miejsce? Wszystko zależy od Was. My możemy zapewnić Was, że będziecie mało skrępowani naszym towarzystwem i aparatami. Poniżej opowieść z wycieczki z Karoliną, Bartkiem, Zosią i … No właśnie! Jedno popołudnie, a jaka ważna pamiątka przed przyjściem na świat kolejnego członka rodziny. Po zrobieniu tej sesji wiedzieliśmy od razu: chcemy więcej!

Basia i Jano
Po kilku latach życia za granicą wróciliśmy do naszego rodzinnego miasta. Ciągle nie możemy się nadziwić jak nam jest tu dobrze. Miejsce to jedno, ale tak naprawdę, najważniejsi są ludzie. To oni sprawiają, że czujemy się jak u siebie. Basia i Janusz mieszkają bardzo blisko nas, ale tak naprawdę zaczęliśmy się poznawać całkiem niedawno. Od początku ujęli nas swym ciepłem, gościnnością i zaraźliwym pozytywnym podejściem do życia. To prawdziwe szczęście mieć takich ludzi w sąsiedztwie… dobrze, że będzie ich coraz więcej ![]()
Zapraszamy na wspólny spacer z nimi, w naszych okolicach.
[su_spacer size="40"]
Roksana i Kuba. Sesja narzeczeńska Katowice
Kilka chwil z Roksaną i Kubą w Kato. Sesja narzeczeńska Katowice
Lubimy patrzeć na pięknych ludzi, ale jeszcze lepiej gdy możemy podziwiać piękne uczucia. Tak było w przypadku Roksany i Jakuba.
Spotkaliśmy się w ich mieszkaniu, by sfotografować krótką historię jednego popołudnia. Sesja narzeczeńska a raczej narzeczeńska opowieść w Katowicach była naszym pierwszym wypadem plenerowym w tym roku. To miasto już samo w sobie wzbudza nasz podziw, a jeśli dodać do tego piękną parę mądrych ludzi, uczta zmysłów murowana. Kilka godzin z Roksaną i Kubą minęło jak kilka sekund. Długie rozmowy od czasu do czasu musieliśmy przerywać: „no dobra, teraz fotografujemy”. W ich mieszkaniu czuliśmy się jak u siebie, i w ogóle nie chciało się kończyć picia herbaty w salonie, w towarzystwie ich trzech, wyjątkowych kotów. Potem był spacer w okolicach Spodka, powzdychaliśmy trochę z zachwytem przy NOSPRze i Muzeum Śląskim.
Całe szczęście, że mieszkamy tak blisko i możemy tam częściej wracać.
Pssst….. Na blogu znajdziecie też ślub Roksany i Kuby.
Szukasz inspiracji na swój ślub?
Przygotowaliśmy kilka porad które pozwolą ci zapanować nad przedślubnym chaosem
Nic nie znaleziono.


















































