GO BACK
        TO MENU

        Dom przyjęć Premium w Radlinie. Nasza obiektywna opinia.

        Jedziemy! Patrząc na prognozę pogody w telefonie można się domyślić, że będzie to dość gorący dzień… nie wiedzieliśmy jeszcze wtedy jak bardzo gorący. Silnik miło mruczy, obgadujemy ostatnie szczegóły strategii jaką zaplanowaliśmy na reportaż ślubny… Aga ma skupić się na detalu reporterskim a ja bardziej na wieloplanach i portrecie. Wypoczęci, bez spóźnienia, baterie naładowane, obiektywy wyczyszczone, buty wypastowane, koszule wyprasowane… wszystko dopięte na ostatni guzik. To będzie dobry dzień – wtrąca Aga… a ja miałem bardzo podobne przeczucia.
        Mimo że jesteśmy z okolic… był to nasz pierwszy raz. Dowiedz się czym zaskoczył nas Dom przyjęć Premium w Radlinie i czy to miejsce nadaje się na organizację przyjęcia ślubnego. Dom przyjęć Premium w Radlinie

        Wesele w domu przyjęć Premium w Radlinie Wesele w domu przyjęć Premium w Radlinie Wesele w domu przyjęć Premium w Radlinie

        Dom przyjęć Premium w Radlinie – miejsce na tradycyjne śląskie wesele.

        Przy wjeździe na uliczkę gdzie przygotowywała się Pati kręcili się sąsiedzi przygotowując „szloga” – tradycyjną bramę przez którą musi przejechać para młoda… oczywiście przekupując sąsiadów napojami wysokoprocentowymi. Aga zaczyna fotografować… Ja wpadam tylko na moment, żeby się przywitać i jadę dalej. Kilka kilometrów dalej Arek kończy właśnie kawę i powoli zabiera się za ubieranie garnituru. Miło było nam obserwować rodzinę kręcącą się po domu, łapać wszystkie nieśmiałe spojrzenia… Tak, bardzo często podczas przygotowań spotykamy się ze swego rodzaju nieśmiałością… Na szczęście i co najśmieszniejsze, na przyjęciu ta nieśmiałość szybko ulatuje.

        Wesele w domu przyjęć Premium w Radlinie Wesele w domu przyjęć Premium w Radlinie Wesele w domu przyjęć Premium w Radlinie Wesele w domu przyjęć Premium w Radlinie Premium Radlin

        Dom Przyjęć Premium w Radlinie a wcześniej Ślub w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Mszanej

        Przygotowania przebiegają sprawnie i bez szwanku. Wszyscy się uśmiechają, żartują… i poza lekkim skrępowaniem czuć w powietrzu, że nie ma niczego co mogłoby przeszkodzić w dzisiejszym świętowaniu. Było wzruszająco. Błogosławieństwo, przemówienia, uściski, uśmiechy, kilka łez (ale takich z wdzięczności i wzruszenia) … i dużo confetti prosto z Włoch!
        Wyruszamy do kościoła – Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Mszanej. Tutaj jeszcze nie mieliśmy okazji fotografować! Witamy się z księdzem i ruszamy na szybkie rozeznanie terenu. W międzyczasie goście powoli zbierają się przy kościele, mamy czas na pierwsze ujęcia uścisków i powitań oraz na uchwycenie kilku ciekawych detali pięknego sanktuarium. Czujemy jak napięcie rośnie i chyba razem z gośćmi nie możemy już doczekać się, aż Pati pojawi się w drzwiach wejściowych. Wchodzi!

        Ślub w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Mszanej Ślub w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Mszanej Ślub w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Mszanej Ślub w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Mszanej Ślub w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Mszanej

        Wesele Dom przyjęć Premium Radlin

        Zbliżając się do parkingu domu przyjęć Premium w Radlinie zauważyliśmy samego managera kierującego wszystkich gości na dogodne wolne miejsca na parkingu. Pamiętam, że bardzo pozytywnie nas ta sytuacja zaskoczyła i od razu mieliśmy wrażenie, że tutaj wszystko będzie “jak w szwajcarskim zegarku”. Z każdą godziną przyjęcia, okazywało się, że nie jesteśmy w błędzie.

        Przyjęcie ślubne w stylu marynistycznym

        Patrycja i Arek doskonale czują się w “morskich klimatach”. Granat i czerwień to dominujące kolory jakich użyli do dekoracji tego wyjątkowego wydarzenia. Motyw liny i subtelne złote dodatki stanowiły doskonałe połączenie na zaproszeniach dla gości. Aga do dziś podziwia ręcznie wykonane przez Patrycję papierowe łódeczki – w takiej formie pani młoda przygotowała wizytówki dla wszystkich gości. Możecie sobie wyobrazić ile godzin pracy ją to kosztowało. Ale dla takiej duszy z artystycznym zacięciem, to przecież bułka z masłem. Bardzo doceniamy kiedy pary młode same dbają o dekoracje w dniu ślubu, wszystkie dodatki zrobione w stylu DIY to pamiątka na długie lata, świetny efekt na zdjęciach i dobry sposób na zajęcia manualne podczas stresujących często chwil – przygotowań i organizacji ślubu. Dom przyjęć Premium w Radlinie

        Dom przyjęć Premium Radlin Dom przyjęć Premium Radlin Dom przyjęć Premium Radlin Dom przyjęć Premium w Radlinie. 7 Dom przyjęć Premium Radlin Dom przyjęć Premium w Radlinie. 8 Dom przyjęć Premium Radlin Dom przyjęć Premium Radlin

        Wesele w domu przyjęć Premium w Radlinie

        Okiem fotografa to bardzo atrakcyjne miejsce. Jest przestrzeń do tańca, miejsce gdzie dyskretnie można rozłożyć lampy błyskowe, świetny ogród w którym można zrobić portrety z rodziną, a od czasu do czasu złapać jakiś ciekawy kadr z gośćmi w roli głównej. Sala jest dość jasna a na tarasie przy wyjściu na ogród wygodne kanapy i fotele (idelne miejsce na chwilę wytchnienia od szalonej zabawy. No bo gdy za konsolą stoi jeden z najmilszych, najzdolniejszych i najbardziej profesjonalnych DJ’ów w regionie to jest to gwarancja 100%, że wesele się uda!

        DJ Artur Mazurek DJ Artur Mazurek DJ Artur Mazurek DJ Artur Mazurek Dom przyjęć Premium w Radlinie. 9

        Wystrzałowe przyjęcie! Wesele w Premium w Radlinie.

        Mieliśmy z Agą bardzo dobre przeczucia – ten dzień był wyjątkowo udany. Wszystko poszło zgodnie z planem. Ba! Powiedzmy, że oprócz tego, że nie było żadnych niemiłych niespodzianek, tego dnia wiele razy byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni. Nie chodzi tylko o pogodę, salę weselną czy atmosferę na przyjęciu… a było naprawdę wystrzałowo! Po prostu czuliśmy się tak dobrze, jakbyśmy byli gośćmi – i to gośćmi ze specjalnymi przywilejami – mogliśmy to wszystko uwiecznić na zdjęciach.
        Całą historię z tego niesamowitego ślubu możecie zobaczyć tutaj: Wesele w domu przyjęć Premium w Radlinie.