GO BACK
        TO MENU

        Ania i Paweł. Wesele Pallatia Zielonki.

        Są takie opowieści ślubne, które nas urzekają, oddajemy je naszej parze i lądują w archiwum. Są takie opowieści ślubne, które od pierwszego spotkania nas fascynują i jednocześnie nie dają spokoju. W jakim sensie? A no takim, że uwielbiamy do nich wracać, jeszcze raz je wywoływać i dostrzegać ciągle to nowe szczegóły. 

        Tak było w przypadku historii ślubu Ani i Pawła. Długo zwlekaliśmy z publikacją ich zdjęć, ciągle czuliśmy niedosyt. Nadszedł czas na przekazanie wam tej opowieści…

         

        Z Anią i Pawłem od początku świetnie się dogadywaliśmy. Spodobała nam się ich wyrazista i konkretna wizja tego wydarzenia. Zaskoczyła nas planowana liczba gości (około 180)… ale lubimy stawiać czoła takim wyzwaniom! Kiedy poznaliśmy ich rodziców, od razu poczuliśmy się … hmm, odważnie zaryzykujemy stwierdzenie “ jak u siebie”. I tak to się wszystko zaczęło. 

         

        Bazylika św. Andrzeja Apostoła w Olkuszu.

        Pierwszy raz byliśmy w tym kościele i od razu wywarł na nas olbrzymie wrażenie. Choć akurat odbywały się prace renowacyjne, konstrukcje rusztowań nie przeszkodziły nam w zachwytach nad malowidłami i barokowymi organami dzieła Hansa Hummla. Mamy nadzieję, że ten nasz podziw jest widoczny na zdjęciach.

        Są takie śluby, na których największe emocje wzbudza przysięga nowych małżonków, ale są i takie, na których wielkie wzruszenie, powaga i radość towarzyszą nam przez całą ceremonię.

         

        Sala Weselna Pallatia – Zielonki

        Ania i Paweł to kolejna para, która samodzielnie przygotowała dekoracje sali weselnej. Rzadko fotografujemy liczne przyjęcia, lecz w takiej przestrzeni w ogóle nie odczuliśmy większej liczby gości. Duża sala przeznaczona na tańce doskonale się sprawdziła. Gdybyśmy mieli podsumować jednym zdaniem to jak czuliśmy się podczas zabawy weselnej – czuliśmy się jak ryby w wodzie!

         

        Czy tylko nam wydaje się, że ten ślub był wyjątkowy? Czy widzicie to w naszych zdjęciach? Zapraszamy Was na naszą opowieść ślubną Ani i Pawła.